Wystąpienie Senatora dotyczące informacji o działalności Trybunału Konstytucyjnego w 2016 r.

Wystąpienie Senatora dotyczące informacji o działalności Trybunału Konstytucyjnego w 2016 r.

Zachęcamy do zapoznania się z wystąpieniem senatora Sławomira Rybickiego, wygłoszonym 10 maja 2018 r. podczas drugiego dnia 60. posiedzenia Senatu RP IX kadencji, w 16. punkcie porządku obrad: informacja o istotnych problemach wynikających z działalności i orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego w 2016 roku.

Senator Sławomir Rybicki:

Panie Marszałku! Wysoki Senacie!

Debatujemy nad informacją o istotnych problemach wynikających z działalności i orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego w 2016 r. Dzisiaj, jak wspominałem, mamy 10 maja 2018 r., więc raczej powinniśmy rozpatrywać i debatować nad sprawozdaniem za 2017 r. Domyślam się, że tak długotrwała redakcja – żeby nie powiedzieć, sklecanie tekstu przyjętego przez zgromadzenie w końcówce 2017 r… Tak długo trwało redagowanie, które miało w swoim zamiarze uratować wizerunek Trybunału Konstytucyjnego jako instytucji zorganizowanej, sprawnej, rozpatrującej sprawy w podobnym tempie jak w poprzednich latach. Niestety, obraz Trybunału w 2016 r., ale też w kolejnych latach i obecnie, jest dramatycznie zły. Symboliczne jest to, że osoba przedstawiająca informację, pani sędzia Julia Przyłębska, przez wielu wybitnych polskich prawników uważana jest za osobę, która została wybrana na funkcję prezesa po prostu z pogwałceniem prawa.

Większość parlamentarna poprzez uchwalenie kolejnych ustaw dotyczących Trybunału Konstytucyjnego uniemożliwiła mu sprawne pełnienie swoich funkcji. Obóz władzy po prostu obezwładnił Trybunał, otwierając drogę do demontażu podstawowego filaru państwa prawnego, czyli niezależnego wymiaru sprawiedliwości. To jest klucz do dalszego rozważania o działalności Trybunału i o ustroju państwa prawa. Po obsadzeniu stanowiska prezesa Trybunału Konstytucyjnego oraz większości miejsc w Trybunale sędziami dublerami i osobami podporządkowanymi politycznie obozowi władzy, Trybunał stał się instytucją bezwolną, atrapą sądu konstytucyjnego. To są mocne słowa, ale ta instytucja jest podporządkowana obozowi władzy. Trzeba przypomnieć tzw. orzeczenia wydane z udziałem sędziów dublerów, dotyczące fundamentalnych spraw ustrojowych, to jest Krajowej Rady Sądownictwa, Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego, ale też kodeksu postępowania cywilnego w zakresie kontroli i prawidłowości wyboru prezesa Trybunału przez sądy powszechne. Te wyroki pokazały lojalność sędziów dublerów, czyli sędziów wybranych nielegalnie, wobec obozu rządzącego. Tym samym niestety fikcją stała się rzetelna kontrola konstytucyjna tworzonego prawa. Otwarta została szeroka droga do zmiany ustroju Polski jako demokratycznego państwa prawa, do niszczenia niezależności sądownictwa, a w konsekwencji ograniczenia swobód obywatelskich, choćby w przypadku ustawy o zgromadzeniach, gdzie są równi i równiejsi obywatele.

Zniszczony został autorytet Trybunału Konstytucyjnego, a co za tym idzie, nastąpił spadek zaufania do tej tak ważnej instytucji. Drastycznie spadła liczba spraw kierowanych do Trybunału, w szczególności skarg konstytucyjnych kierowanych przez obywateli oraz pytań prawnych kierowanych przez sądy. Trybunał po prostu przestał być postrzegany jako zdolny do orzekania o prawach i o wolnościach obywatelskich. Po prostu nie jest traktowany jako instytucja mająca stać na straży praworządności, co wydawało się tak oczywiste jeszcze kilka lat temu. Drastyczny spadek zapytań prawnych kierowanych do Trybunału świadczy o tym, że wymiar sprawiedliwości, czyli sądy, uznał, że Trybunał nie ma legitymacji do orzekania, wiarygodnej legitymacji do orzekania. Wiarygodność zresztą musi być kwestionowana. Jeżeli popatrzy się na tempo rozpatrywanych spraw, to widać, kiedy obozowi władzy zależy na szybkim rozstrzygnięciu w sprawach dla władzy ważnych, istotnych politycznie. Przykładem jest wniosek prokuratora generalnego dotyczący przepisów ustawy o KRS. Jeśli chodzi o tak ważne rozstrzygnięcie, to wniosek prokuratora został rozpatrzony przez Trybunał w ciągu 3 miesięcy – i to jeszcze w brzmieniu oczekiwanym przez wnioskodawcę. No, naprawdę niezwykłe tempo. Szkoda, że w innych sprawach, o mniejszym ładunku politycznym, trwa to znacznie dłużej. Na brak zaufania do Trybunału wpływ ma zapewne coraz mniej transparentna działalność tej instytucji. Większość spraw nie jest rozpatrywana na rozprawach jawnych. Publicznie, choć bez udziału mediów, ogłaszane są jedynie wyroki. Tym samym niszczona jest budowana przez wiele lat kultura prawna tej instytucji. Dyskusja, debata nad informacją dotyczącą działalności Trybunału w 2016 r. i w latach następnych musi rodzić pytanie o sens tego wszystkiego, bo Trybunał Konstytucyjny, podporządkowany władzy, stracił swoją konstytucyjną funkcję.

Wysoka Izbo, 21 grudnia 2016 r., czyli w dniu nominacji nowego prezesa Trybunału, Trybunał Konstytucyjny przestał spełniać swoją ustrojową funkcję, stając się atrapą konstytucyjnego organu państwa. Jego postanowienia, jego „wyroki” – celowo ten cudzysłów podkreślam – które zapadły z udziałem osób niebędących sędziami Trybunału, nie są w dość zgodnej opinii wybitnych polskich prawników wyrokami w rozumieniu art. 190 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, a więc nie zachodzi w tym przypadku powaga rzeczy osądzonej.

Wysoka Izbo, kończąc, ze smutkiem muszę stwierdzić, że działalność, orzecznictwo Trybunału przyczynia się do rozkładu fundamentów demokratycznego państwa prawa. Działalność Trybunału i wielu innych instytucji doprowadziła do tego, że po raz pierwszy w historii Komisja Europejska wszczęła postępowanie wobec Polski na podstawie art. 7 Traktatu o Unii Europejskiej. Naruszono takie wartości, jak poszanowanie godności ludzkiej, wolności, demokracji, poszanowanie praw człowieka, równości czy państwa prawa. Dziękuję bardzo za uwagę. (Oklaski)

Udostępnij treść: