Lech Wałęsa 40 lat temu został laureatem Nagrody Nobla. Okoliczności jej przyznania wspomina Sławomir Rybicki

Lech Wałęsa 40 lat temu został laureatem Nagrody Nobla. Okoliczności jej przyznania wspomina Sławomir Rybicki

To było moralne zwycięstwo wszystkich Polaków, którzy nie godzili się delegalizację Solidarności – mówi senator Sławomir Rybicki, który 40 lat temu przekazał Lechowi Wałęsie informację o nagrodzeniu go pokojową Nagrodą Nobla.

Sławek, będę u ciebie za kilkanaście minut, jedziemy za miasto”.

I rzeczywiście kilkanaście minut później jego biały volkswagen bus, dar od niemieckich związków zawodowych, podjechał pod nasze rodzinne mieszkanie przy alei Wojska Polskiego 20 we Wrzeszczu. Za busem jechało kilkanaście samochodów z dziennikarzami największych stacji radiowych i telewizyjnych z Europy i Stanów Zjednoczonych. Wsiadłem do samochodu, nie wiedząc, dokąd jedziemy. Okazało się, że pojechaliśmy do wsi Kaszuba w obecnym powiecie chojnickim do gospodarza, którzy był repatriantem z Wileńszczyzny i kolegą świętej pamięci Henryka Mażula, wówczas ochroniarza Lecha Wałęsy.

A Wałęsa nie miał wtedy działki w Węsiorach?

Chyba jeszcze nie. W każdym razie, wtedy pojechaliśmy w okolice Brus do zaprzyjaźnionego gospodarza. Zaparkowaliśmy na podwórku starego poniemieckiego gospodarstwa z czerwonej cegły. Stamtąd poszliśmy najpierw nad staw łapać ryby, bo przecież Wałęsa kiedyś był znanym miłośnikiem wędkarstwa. Słabo brały, więc zmieniliśmy miejsce i znad stawu poszliśmy do sosnowego lasu na grzyby

A o czym rozmawialiście wcześniej, po drodze z Gdańska?

Lech był bardzo skupiony, małomówny. Pytałem, czy aby na pewno dobrze robi, wyjeżdżając z miasta, bo wiedzieliśmy, że to był ten dzień, w którym miała zapaść decyzja Komitetu Noblowskiego. Powiedział:

„Właśnie dlatego, że to jest ten dzień, lepiej być poza Gdańskiem”.

To pan przekazał Wałęsie informację o nagrodzie.

Tak. W pewnym momencie podczas zbierania grzybów podbiegła do mnie dziennikarka radia Deutsche Welle i powiedziała:

Panie Sławku mamy nasłuch, że Lech Wałęsa dostał Pokojową Nagrodę Nobla”.

To było już po południu, godzina 14., może 15. Odszukałem Lecha w lesie powiedziałem:

 „Jest informacja, że otrzymałeś pokojową Nagrodę Nobla”.

Uśmiechnął się, ale dość szybko spoważniał, jakby już przeczuwając znaczenie tej chwili dla jego życia i historii Polski. Jeszcze chwilę zbieraliśmy grzyby, aż Lech powiedział:

„Wracamy”.

Wsiedliśmy do samochodu i całą kawalkadą – bo dziennikarze jechali za nami – wyruszyliśmy do Gdańska.

Gdy już podjechaliśmy pod klatkę schodową, Wałęsa otworzył drzwi, a wiwatujący tłum ludzi wziął go na ręce i wniósł do mieszkania. Tam, oczywiście, panowała ogromna radość, były uściski, gratulacje. Lech Wałęsa podszedł do okna, otworzył je i powiedział:

„Ta nagroda jest dla was”,

Nie był do końca pewien, czy tę nagrodę dostanie?

Być może były jakieś sygnały, które docierały do Lecha Wałęsy. Podobno watykańska dyplomacja sygnalizowała, że to się wydarzy. W tej sprawie kontaktować się z Lechem podobno mieli: Tadeusz Mazowiecki, Romuald Kukołowicz i Krzysztof Wyszkowski. Ale jedno jest pewne, że 5 października 1983 roku Lech Wałęsa przed ogłoszeniem decyzji przez Komitet Noblowski postanowił wyjechać z miasta.

Tu wróciłbym jeszcze do okoliczności, które towarzyszyły decyzji Komitetu Noblowskiego. Trzeba pamiętać, że władze komunistyczne i w tym przypadku od wielu tygodni prowadziły kampanię dezinformacyjną, oczerniającą Lecha Wałęsę. Poprzez MSZ oddziaływano na otoczenie polityczne, które mogło mieć coś do powiedzenia w sprawie decyzji Komitetu. W rządowej telewizji wyemitowano sfingowaną rozmowę między Lechem Wałęsa a jego bratem Stanisławem, którą odbyli dużo wcześniej, bo jeszcze w trakcie internowania Lecha w Arłamowie, a która miała rzucić złe światło na relacje między braćmi i na samego Lecha Wałęsę. Wałęsa był pod zmasowanym atakiem służb rządowych, mediów, służb bezpieczeństwa i peerelowskiej dyplomacji, żeby do decyzji o przyznaniu Nagrody Nobla nie dopuścić. Ale to, co być może udało się rok wcześniej, w roku 1983 już nie zadziałało.

 

 Więcej na:

https://www.zawszepomorze.pl/lech-walesa-pokojowa-nagroda-nobla-40-rocznica-slawomir-rybicki

Udostępnij treść: